Blog książkowy – Przyjdę, gdy zaśniesz

Tego nikt się nie spodziewał

Tego nikt się nie spodziewał

Agnieszka Lingas-Łoniewska w najnowszej książce "Przyjdę, gdy zaśniesz" porusza problematykę toksycznych związków i próby wydostania się z nich. Niestety bohaterka będzie się starała to uczynić stanowczo zbyt późno, przez co będą ją czekały niemałe komplikacje. Sieć zależności, jaka roztoczy się nad bohaterką pozwoli czytelnikowi na długą refleksję odnośnie kondycji relacji międzyludzkich

Mechanizmy manipulacji

Agnieszka Lingas-Łoniewska w najnowszej książce “Przyjdę, gdy zaśniesz” porusza problematykę toksycznych związków i próby wydostania się z nich. Niestety bohaterka będzie się starała to uczynić stanowczo zbyt późno, przez co będą ją czekały niemałe komplikacje. Sieć zależności, jaka roztoczy się nad bohaterką pozwoli czytelnikowi na długą refleksję odnośnie kondycji relacji międzyludzkich.

Iga jest nieśmiałą, ale rządną nowych wrażeń dziewczyną. Właśnie dostała się na wymarzone studia i mogła opuścić rodzinny dom, w którym nie czuła się najlepiej. Jej ojciec musiał mieć kontrolę nad wszystkimi i wszystkim, młodszy przyrodni brat niespecjalnie ją lubił, a macocha była dla niej miła tylko wtedy, gdy czegoś potrzebowała. Jej nagła śmierć wstrząsa życiem całej trójki. Ojciec po poważnym wypadku nie może już zajmować się pracą na tyle, na ile robił to do tej pory. Dziewczyna zmuszona przez los powraca do ich wrocławskiego mieszkania i próbuje podjąć się obowiązków, na które nie była gotowa. Jednym z nich jest próba wychowania nastoletniego brata, który sprawia niemałe problemy wychowawcze.

Wewnętrzny bunt, całkowite poddanie


Iga stara się jak może, chociaż w głębi duszy nie chce robić niczego, co obecnie zajmuje jej całe dnie. Na jej drodze, dość niespodziewanie, znajdzie się nauczyciel Sławka, który przemówi do młodzieńca na tyle skutecznie, że ten przestanie wagarować i zrozumie poświęcenie siostry. Iga zacznie spędzać z panem Szczepanem coraz więcej czasu, aż w końcu zdecyduje się, że z tej relacji może zrodzić się coś więcej. Nie wie, że Szczepan zaplanował wszystko co do najmniejszego detalu i mało w tym było jej wyborów czy decyzji.

Toksyczny związek, w który popada bohaterka, będzie coraz głębiej wrzucał ją w opary złego samopoczucia i kompleksów. Aż nie można uwierzyć na jakie szykany i zachowania ze strony partnera pozwala. W końcu powie sobie dość, ale Szczepan ani na chwilę nie będzie chciał odpuścić. Zaczną się groźby i wyzwiska, skończy na deklaracji, która ją przerazi. To właśnie wtedy postanowi raz na zawsze zakończyć tę znajomość. Szczepan ma jednak zupełnie inny plan, który bez względu na samopoczucie dziewczyny zamierza wcielić w życie. Wróci po nią, tak jak obiecał. I właśnie to przeraża ją najbardziej. Dopiero teraz rozumie, do czego jest zdolny i nie ma wątpliwości, że będzie chciał dopiąć swego. Pozostaje jej tylko czekać, kiedy nastąpi ich ostateczne rozliczenie.