Blog książkowy – Przyjdę, gdy zaśniesz

Nie radzę ci zasnąć. Możesz się już nie obudzić

Agnieszka Lingas-Łoniewska przygotowała dla czytelników powieść, która stanowczo odbiega od dotychczasowych tematów, wśród których orbitowała. "Przyjdę, gdy zaśniesz" to duszny i częstokroć mroczny thriller, w którym autorka rozprawia się z toksycznymi związkami, brakiem wiary w siebie i uzależnieniem od kogoś, z kim jesteśmy. Snuje dalece idącą refleksje nie tylko o kondycji psychicznej, ale też o tym, w jaki sposób społeczeństwo jest obojętne na krzywdę innych. Jeśli zgadzają się pozory, zgadza się wszystko. Nikt nic nie widział i nikt nic nie wie

Podwójna gra o wielką stawkę

Przyjdę, gdy zaśniesz ze sklepu taniaksiazka.pl to thriller psychologiczno-obyczajowy pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, w którym poznamy perypetie niekonwencjonalnej pary. Czterdziestoletni Szczepan zwiąże się z o połowę młodszą partnerką. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, skoro się kochają, prawda? A co jeśli jedno z nich próbuje wyłącznie wykorzystać drugie do swojego niecnego celu? Jeśli ma plan, za pomocą którego nie pozwoli odejść drugiej osobie?

Zaczynamy od obyczajowego nakreślenia postaci. Jesteśmy we Wrocławiu, w mieszkaniu Igi, jej przyrodniego brata Sławka i ich ojca. Wszyscy są wstrząśnięci nagłą śmiercią macochy dziewczyny, w dodatku ojciec wie, że po wypadku jeszcze długo minie, zanim nie powróci do pełnej sprawności. Sławek reaguje na sytuację nastoletnim buntem, w którym aż roi się od zażywania narkotyków, alkoholu i wagarów. Iga jest zmuszona pomóc w domu, a by to uczynić czeka ją przerwanie wymarzonych studiów, na których idzie jej całkiem nieźle. Poddaje się i wkracza w nową rolę, na którą kompletnie nie jest przygotowana. W dodatku ma wrażenie, że w domu wszyscy mają do niej tylko pretensje, zamiast okazać jej zwykłą wdzięczność.

W końcu ktoś rozumie

W marazmie Iga przeżyje kilka miesięcy. Praktycznie podda się i przestanie o siebie walczyć, nie będzie o siebie dbała. Spotkanie Szczepana, nauczyciela ze szkoły Sławka, odmieni jej postrzeganie nie tylko świata, ale i samej siebie. Zaufa mu od razu, bezgranicznie i z chęcią powierzy swoje sekrety. Szczepan jest wyrozumiały, cierpliwy i czuły, chociaż ma swoje zasady i plan dnia, których nie lubi i nie chce łamać. Decyzja o związku narodzi się dość spontanicznie. Tak przynajmniej twierdzi Iga, dla bohatera jest to po prostu kolejny krok w wypełnieniu jego planu.

Kiedy dziewczyna zrozumie, w co się wplątała i jak Szczepan zaplanował jej życie, bez pytania o zgodę, będzie chciała odejść. Nie będzie to do końca możliwe, ponieważ rozpocznie się w tym momencie gra pełna szantażu, gróźb oraz powodowania sytuacji, których winnym jest Szczepan, chociaż nikt tego nie podejrzewa. Odejście od kogoś, kto zna każdą twoją myśl, ruch i możliwości wydaje się praktycznie niemożliwe. Pozornie Szczepan daje Idze namiastkę wolności, jednak ona wie, że to tylko gra. Że prędzej czy później przyjdzie po to, czego chce. Co uważa za swoje prawo do posiadania. Iga jeszcze nie wie, ile siły będzie musiała z siebie wykrzesać, by rozprawić się z tą relacją.